Książki o życiu dla każdego

Człowiek czasem potrzebuje takiego drogowskazu, który pokaże mu w którą stronę ma podążać, aby było dobrze. Chwila wahania i nie wiemy jak mamy postępować. Na szczęście znajdują się takie książki, jakie pisze Olga Tokarczuk (https://www.taniaksiazka.pl/autor/olga-tokarczuk) i już wiadomo, że odnajdziemy ten drogowskaz, który wskaże nam dobrą drogę. Tak, bowiem autorka znana jest z tego, że jej książki dają do myślenia. Jak chociażby powieść “Bieguni”. Można powiedzieć, że jest to książka dla turystów, ponieważ mówi o podróżowaniu, ale na próżno szukać w niej barwnych opisów zwiedzanych zabytków. Autorka tworzyła ją przez trzy lata, a notatki sporządzała w czasie podróży, ale jest to książka kilku wymiarowa, która chce wskazać na pewne aspekty w życiu. Jakie? Tego czytelnik powinien sam się już dowiedzieć. Także inne książki tej autorki mogą stać się dla czytelników dobrym drogowskazem.

“Księgi Jakubowe”

Podole, Rzeczypospolita przed zaborami. Ludzie żyją w miarę spokojnie, obserwując to, co dzieje się dookoła nich. Do pewnej malutkiej miejscowości przybywa Jakub Leybowicz Frank – Żyd, który już niedługo wstrząśnie życiem wielu osób. Wyobraźcie sobie, że oto staje przed Wami osoba, która Wasz całościowy świat. To, co do tej pory było Wam wpajane, zostaje nagle postawione pod wielkim znakiem zapytania. Czy do takich sytuacji może dojść? Jak najbardziej tak. Tak właśnie robi Frank, który głosi charyzmatycznie swoje teorie, zbierając dookoła siebie coraz większą grupę zwolenników. Są oni przekonani o tym, że to, co on głosi jest prawdą. Inne osoby z kolei twierdzą, że jest on prawdziwym szarlatanem, którego należałoby aresztować. Kto mówi prawdę i jakie wnioski wypływają z tej książki? Każdy czytelnik powinien sam osądzić.

“Lalka i perła”

Olga Tokarczuk pozwoliła sobie napisać krótki, ale bardzo interesujący esej, odnoszący się do innego, doskonale znanego już nam od dawna dzieła Bolesława Prusa. “Lalka” to obowiązkowa lektura szkolna, którą uczniowie przerabiają. Jaka jest opinia autorki na ten temat? Do jakich wniosków zdążyła ona dojść. Wielu czytelników może być zaskoczonych jej opinią, ale warto wziąć ją pod uwagę. Nie trzeba się z nią zgadzać, ale można ją przeczytać. Nie jest to żadna krytyka względem Bolesława Prusa. Wręcz przeciwnie. Jest to chwalebne dzieło. Wiele osób chwali również samą Olgę Tokarczuk za to, że zdecydowała się napisać taki esej, który czyta się naprawdę szybko. Może przy tej okazji warto również ocenić w sposób samodzielny prawdziwą “Lalkę” Bolesława Prusa?

 

Laureatka Nobla

Olga Tokarczuk to laureatka literackiej Nagrody Nobla 2018. Jedna z najlepszych polskich eseistek, która ma na swoim koncie wiele książek. To za “Bieguni” otrzymała jedną z najważniejszych nagród, która pozwoliła jej stanąć wśród takich znakomitości, jak Henryk Sienkiewicz, Czesław Miłosz, Wisława Szymborska, Władysław Reymont. Jej dorobek literacki to książki, które mają na celu zwrócenie uwagi ludziom na wiele problemów. Warto wiedzieć, że jej książki nie tylko ukazują się w Polsce, ale zostały również przetłumaczone na inne języki. Dobrze, że Polska jest coraz lepiej ceniona pod tym względem, a nasi autorzy mogą dorobić się nawet światowej sławy. Taką na pewno ma Olga Tokarczuk.

“Ostatnie historie”

Chyba nikt nie spodziewa się tego, co szykuje dla niego ta książka znakomitej autorki. Skromny tytuł, który ukrywa rozważania o…śmierci. Tak, w zdecydowanej większości nikt nie lubi rozmawiać na ten temat. Nie ma się czemu dziwić, ponieważ wolimy “chwytać dzień”. Tak, na tym właśnie życie polega. Przy czym nie można zapominać o tym, że każdego z nas to spotka. Lepiej zawczasu oswoić ten temat, ponieważ w przyszłości nie będziemy mieli z tym problemu. Mówi się, że “Ostatnie historie” to najbardziej smutna książka Tokarczuk. Ale czy tak jest naprawdę? Może kiedy dostrzeżemy ukryty sens, pozwoli to nam lepiej zrozumieć, że wcale tak smutno być nie musi, co dowodzi nam właśnie autorka na przykładzie historii trzech kobiet – wojowniczek. Opanujmy lęk przed śmiercią, aby wszystko mogło ułożyć się zdecydowanie lepiej.

“Dom dzienny, dom nocny”


Jeżeli ktoś ma wątpliwości odnośnie tego, czy warto przeczytać tą książkę, to powinien przeczytać te oto słowa: “W tej mieszance pięknych, uderzających obrazów odnajdziemy portret wyjątkowego miejsca, w którym skupiają się rozmaite kultury, jednostkowe losy i osobne punkty widzenia”. Nie są to słowa byle kogo, ale jest to opinia Szwedzkiej Akademii Nauk, która odpowiedzialna jest za Nagrody Nobla. Skoro oni tak widzą tą książkę, to coś musi w tym być. Jak autorka ukazała owe miejsce, gdzie można poznać ludzi różnych maści? Czego nas ta książka ma nauczyć? A może jest to “tylko” zwykła opowieść fikcyjna? Przez wiele lat publikowania najróżniejszych powieści Tokarczuk przyzwyczaiła nas do jednego – nigdy nie wiadomo czego można tak naprawdę spodziewać się po jej książkach. Nie ma tu schematyczności, a ona za każdym razem ucieka się do innych, zupełnie nam nieznanych kroków. Ta książka jest warta uwagi.